piątek, 30 sierpnia 2013

Upadli

Seria Upadłych jak najbardziej przypadła mi do gustu. Luce Price, która popełniła błędy trafia do szkoly Sword & Cross w dusznej Georgii. Już pierwszego dnia poznaje tajemniczego Daniela, który skutecznie chce dać do zrozumienia dziewczynie, że nie ma ochoty mieć z nią nic wspólnego. Lecz po czasie i on ulega, przez co wywołuje wojnę. A między kim? Między upadłymi aniołami. 

 „Nikt nigdy nie zwycięża. Jeden anioł właściwie nie ma możliwości zniszczyć drugiego. Po prostu tłuczemy się, aż w końcu wszyscy mają dosyć i robimy sobie przerwę.”


Wojna, walka o miłość przeradza się w ukryte przed sobą tajemnice, oraz poznanych nowych przyjaciół i wrogów. Co z tego wyniknie w kolejnych częściach? Tego nie wie nikt, więc Luce postanawia odkryć prawdę, którą wszyscy przed nią kryją. 


„W najlepszym wypadku zaufanie jest próżnym zajęciem. W najgorszym może doprowadzić do śmierci”

Każdą część czytałam z wstrzymanym powietrzem i nie mogłam się doczekać końca, a kiedy ono nadeszło, nie chciałam go. Po przeczytaniu pierwszej części, nigdy bym nie posądziłabym o koniec całej serii. Akcja rozwija się w każdej z części. Moim zdaniem najnudniejsza i najmniej interesujące jest Udręka, choć późniejsze części nie pozwolą ci się oderwać choć na chwilę. 
 Choć darzę tę serię jakimś uczuciem, nie chce przyznawać mu aż 5 punktów. Daje tej serii 4 punkty, przez to, że niekiedy sięgałam po daną część tylko dlatego, że mi się nudziło, a nie dlatego, że musiałam ją przeczytać bo nie mogłam się powstrzymać. Ale mimo wszystko, ta seria jest dla mnie bardzo ważna i leży na najwyższej półce.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz