„Nikt nigdy nie zwycięża. Jeden anioł właściwie nie ma możliwości
zniszczyć drugiego. Po prostu tłuczemy się, aż w końcu wszyscy mają
dosyć i robimy sobie przerwę.”
Wojna, walka o miłość przeradza się w ukryte przed sobą tajemnice, oraz poznanych nowych przyjaciół i wrogów. Co z tego wyniknie w kolejnych częściach? Tego nie wie nikt, więc Luce postanawia odkryć prawdę, którą wszyscy przed nią kryją.
„W najlepszym wypadku zaufanie jest próżnym zajęciem. W najgorszym może doprowadzić do śmierci”
Każdą część czytałam z wstrzymanym powietrzem i nie mogłam się doczekać końca, a kiedy ono nadeszło, nie chciałam go. Po przeczytaniu pierwszej części, nigdy bym nie posądziłabym o koniec całej serii. Akcja rozwija się w każdej z części. Moim zdaniem najnudniejsza i najmniej interesujące jest Udręka, choć późniejsze części nie pozwolą ci się oderwać choć na chwilę.
Choć darzę tę serię jakimś uczuciem, nie chce przyznawać mu aż 5 punktów. Daje tej serii 4 punkty, przez to, że niekiedy sięgałam po daną część tylko dlatego, że mi się nudziło, a nie dlatego, że musiałam ją przeczytać bo nie mogłam się powstrzymać. Ale mimo wszystko, ta seria jest dla mnie bardzo ważna i leży na najwyższej półce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz